Literatura jest jak piorun kulisty. Wpada i może o coś zahaczyć, ale może też wylecieć, nie zostawiając śladu. Dlatego muszę wywołać szok, żeby poprzez emocje trafić do rozumu - mówi Maria Matios, jedna z czołowych ukraińskich pisarek, która w piątek gościła w Rzeszowie.