Mimo udanych zmian w formule Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni tegoroczną imprezę zapamiętamy przede wszystkim z krzywdzącego świetnych artystów werdyktu jury. Nie może dochodzić do sytuacji, że w nagrodach pomijany będzie wyśmienity film za to, że jest zbyt "polski" - pisze Mirosław Baran z Gazety Wyborczej