U osiemnaściorga na prawie stu przebadanych w tym tygodniu uczniów z gdyńskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 stwierdzono wzmożony odczyn tuberkulinowy. - To nie oznacza, że te dzieci są chore, tylko, że miały kontakt z prątkami gruźlicy - uspokaja Marian Piaskowski z gdyńskiego Sanepidu